Magda Magda
Dołączył dnia:
1441 Strona główna
221 poczekalnia
Zdjęcia użytkownika Magda

Czy wiesz czemu psy wąchają sobie odbyty?

102
Czy wiesz czemu psy wąchają sobie odbyty?
Otóż w tym niezbyt przyjemnym miejscu mają gruczoły, które pozwalają innym psom rozpoznać ich płeć.

Pokaż komentarze

Specyficzna pustynia Lençóis Maranhenses

117
Specyficzna pustynia Lençóis Maranhenses
W północno-wschodniej Brazylii, a dokładniej w stanie Maranhão znajduje się jedno z najpiękniejszych i niepowtarzalnych miejsc na świecie - Park Narodowy Lençóis Maranhenses. Obejmuje on obszar blisko 1000 kilometrów kwadratowych i w całości pokryty jest białym, delikatnym piaskiem. I choć na pierwszy rzut oka przypominać może pustynie, w rzeczywistości nią jednak nie jest.
Leżący tuż przy dorzeczu Amazonki Park wraz z początkiem roku, narażony jest na dość obfite i regularnie opady deszczu. Doprowadza to do dość nietypowego zjawiska. Nadmiar wody deszczowej gromadzi się w dolinach pomiędzy wydmami, tworząc przezroczyste niebieskie i zielone laguny. Fakt ten nie stanął na przeszkodzie, aby miejsce to zyskało pseudonim brazylijskiej Sahary.
Okres, w którym najlepiej można zaobserwować to zjawisko zaczyna się z końcem pory deszczowej, czyli od lipca i trwa aż do września. Wtedy to woda zaczyna parować, aż do niemal całkowitego zaniku laguny. Co ciekawe, mimo że wody na tym obszarze pojawiają się sezonowo, są one domem dla wielu gatunków ryb. Przypuszcza się, że zostają one przeniesione między innymi przez ptactwo.
Park Lençóis Maranhenses oficjalnie został utworzony 2 czerwca 1981 roku. W rzeczywistości powstawał on przez wiele tysięcy lat. Jedna z legend głosi, iż przebiegło to nieco szybciej. Rdzenni mieszkańcy tego rejonu - Indianie z plemienia Caeté – mieli się obudzić pewnego ranka i ujrzeć swoją wioskę spowitą w piasku. Była ta kara nałożona przez bogów.
Pomimo swojego niezwykłego krajobrazu park jest jeszcze mało popularny i nie przyciąga tak wielu turystów, jak południowa część Brazylii.

Pokaż komentarze

Pierwsza restauracja Mc'Donalds

119
Pierwsza restauracja Mc'Donalds
Pierwszy bar szybkiej obsługi pod szyldem McDonald’s powstał w 1940 roku w Kalifornii. 

Pokaż komentarze

Kompleksy meżczyzn

115
Kompleksy meżczyzn
Jak wynika z ankiety przeprowadzonej (na przełomie stycznia i lutego 2013,wzięło w niej udział 500 panów od 18 do 60 lat) przez klinikę medycyny estetycznej BodyCareClinic w Katowicach aż 53 % facetów ujawnia swoje kompleksy związane z wyglądem, a 36% w ogóle nie chce rozmawiać na ten temat.

Co denerwuje facetów w wyglądzie? Na początku listy znalazły się piwne brzuchy, dodatkowe kilogramy, żółte zęby, zbyt małe umięśnienie i zmarszczki. Interesujące jest to, że o swoich problemach urodowych panowie nie lubią się dzielić z kobietami, zostawiają je na spotkania w męskim gronie. Aż 69% w ogóle nie przyznaje się do kompleksów swoim partnerkom.

Największy kłopot to oczywiście nadwaga, pewnie podobnie jak u kobiet, zwłaszcza po zimie. 21 % ankietowanych przyznało, że poczułoby się znacznie lepiej, gdy udało się zgubić kilka (kilkanaście?) kilogramów. 17% panów nie znosi swojego brzucha. Dla 12 % ankietowanych problemem numer jeden jest łysienie. Z kolei nadmierne owłosienie to kłopot tylko dla 7 % z nich.

Faceci nie znoszą też zmarszczek – zwłaszcza tych na czole – przyznaje się do tego aż 10 % . Niezbyt imponująca masa mięśniowa wpędza w kompleksy z kolei tylko 8% ankietowanych. Taki sam odsetek zadeklarował jako swój największy problem żółte lub krzywe zęby.

Przyznają się, ale czy działają? Ponad połowa facetów, która zadeklarowała się, że ma kompleksy podjęła z nimi walkę – standardowo dieta, ćwiczenia, kosmetyki. 34% z nich nie miałoby nic przeciwko poddaniu się zabiegom medycyny estetycznej, byle by tylko pozbyć się problemu.

5% przyznaje, że w przyszłości odwiedziłoby kosmetyczkę lub lekarza medycyny estetycznej. Panowie może nie ma na co czekać? Dzisiaj mężczyźni stanowią od 15 do 20% pacjentów gabinetów medycyny estetycznej. I z roku na rok ten odsetek jest coraz większy.

Pokaż komentarze

Biżuteria z mlekiem matki

142
Biżuteria z mlekiem matki
Na pomysł stworzenia biżuterii z mlekiem z piersi wpadła Allicia Mogavero, matka trójki dzieci. Po otrzymaniu jednej lub dwóch łyżek mleka, przysłanych w torebce do przechowywania pokarmu, poddaje ona je pięciostopniowemu procesowi. W wyniku przetwarzania powstaje glinopodobna masa, z której formowane są m.in. serca, gwiazdki, połówki księżyca czy imię dziecka. Takie „perełki” trafiają do wnętrza wisiorków i bransoletek.
Biżuteria projektu Allicii Mogavero kosztuje od 64 do 125 dolarów. Za wisiorek z imieniem dziecka trzeba zapłacić 76 dolarów. Czas produkcji wynosi od 8 do 10 tygodni. Liczony jest on od otrzymania przez projektantkę mleka. Jak twierdzi Allicia Mogavero, proces ten jest w pełni sterylny, a staranne wykonanie biżuterii zapobiega przebarwieniom.

Pokaż komentarze