Filipińczyk + granat + samolot = nagroda Darwina ...

olek olek
184
Filipińczyk + granat + samolot = nagroda Darwina ...
Filipińczyk grożąc granatem ręcznym uprowadził jeden z samolotów. Współpasażerom zrabował równowartość 25 tys. dolarów, odbezpieczył granat, wyrzucił do kabiny zawleczkę, a sam wyskoczył na spadochronie domowej roboty. Pomijając fakt, że ów spadochron nie zdołał zahamować lotu ku ziemi, mężczyzna wciąż w rękach trzymał... odbezpieczony granat. Po niefortunnym terroryście pozostały tylko dwie dłonie odnalezione przez policję.

Pokaż komentarze 0