biżuteria srebrna

Wenus - Gwiazda poranna i wieczorowa.

Marcin Marcin
215
Wenus - Gwiazda poranna i wieczorowa.
Na nocnym niebie Wenus zawsze świeci jaśniej od najjaśniejszych gwiazd. Jest wystarczająco jasna, by obserwować ją nawet w środku dnia i może być łatwo zauważona, gdy Słońce jest nisko nad horyzontem. Jest planetą dolną i nigdy nie oddala się od Słońca na więcej niż około 47°.

Wenus „dogania” Ziemię na orbicie wokół Słońca co 584 dni. Zmienia się wtedy z „gwiazdy wieczornej” widocznej po zachodzie Słońca, w „gwiazdę poranną” widoczną przed wschodem. O ile Merkury, druga planeta dolna, ma maksymalną elongację (odchylenie od Słońca) około 28° i jego obserwacja jest przez to utrudniona, Wenus jest bardzo łatwo zauważalna. Jej duża maksymalna elongacja powoduje, że jest widoczna długo po zachodzie Słońca. Jako najjaśniejszy punktowy obiekt na niebie, Wenus jest często interpretowana przez nie-astronomów jako UFO.

Obserwując Wenus w czasie jej obiegu wokół Słońca, można dostrzec, że przechodzi ona przez kolejne fazy, podobnie jak Księżyc. Osiąga „pełnię” gdy jest po przeciwnej stronie Słońca niż Ziemia; ma wtedy najmniejszą obserwowaną średnicę. Jej jasność następnie rośnie i osiąga maksimum w „kwadrze”, gdy jej elongacja jest największa. Później zamienia się w coraz węższy „rogal”, jednocześnie zwiększając swoje obserwowalne rozmiary. Gdy znajduje się między Ziemią a Słońcem, jest w „nowiu”. Dzięki istnieniu atmosfery, w teleskopach jest wówczas widoczny jasny pierścień rozproszonego w niej światła.

Jedną z niewyjaśnionych zagadek dotyczących tej planety jest tak zwane światło popielate Wenus – słaby poblask nieoświetlonej strony Wenus, który był dostrzegany w czasie jej kwadr. Pierwsza obserwacja tego światła nastąpiła w 1643 roku, ale do tej pory zjawisko nie zostało wiarygodnie potwierdzone. Część obserwatorów podejrzewa, że jego źródłem mogą być wyładowania w atmosferze Wenus lub rozproszenie światła w atmosferze, ale może to być również złudzenie optyczne, wywoływane przez obserwację bardzo jasnego „półksiężyca” planety.


Pokaż komentarze 0